|
HISTORIA |
![]() Z miłości do zwierząt i szacunku dla człowieka zrodziła się moja pasja hodowlana. Dlaczego buldogi francuskie? Bo w ich spojrzeniu, temperamencie, charakterze odnalazłam cechy mojego pierwszego psa rasy boxer. Jednocześnie miałam świadomość, że moje warunki fizyczne szeroko pojęte, jak i możliwości nie pozwalają zająć się hodowlą psa dużego o potrzebach sportowca olimpijczyka. W ciągu trzydziestu lat zmieniły się również wymagania exterierowe w rasie na tyle poważnie, że dzisiejsze championy zupełnie nie przypominały mi tych z okresu mojego dzieciństwa. Były piękne inaczej. Zyskały na elegancji tak wyglądu, jak i ruchu, straciły na masie. Ich głowy nabrały subtelniejszego charakteru i szlachetności.
Powrócę jednak do buldożka francuskiego. Jeśli miałabym go najkrócej scharakteryzować użyłabym określenia - SERCE MOLOSA W MAŁYM OPAKOWANIU. Odważny, uczuciowy, figlarny jak małpka, o oczach stale podążających za właścicielem, czujny, ale nie pobudliwy i choć chińskie przysłowie głosi "nie zazna szczęścia pies bez ogona" to moim zdaniem BF rodzi się po to by być szczęśliwym i dzielić się radością życia z otoczeniem. Nie zazna smutku właściciel psa bez ogona, wyłączając dni choroby i ten ostatni dzień naszego rozstania. Dlatego dokładam wszelkich starań i mobilizuję całą swoją wiedzę aby hodować pieski o doskonałym zdrowiu. Służy temu nie tylko doświadczenie zdobyte podczas ośmioletniego kontaktu z rasą buldoga francuskiego, ale także mój wieloletni kontakt ze zwierzętami różnych gatunków, także psowatymi, żyjącymi w stanie dzikim. Szczęście obcowania z dziką przyrodą zawdzięczam mojej najbliższej rodzinie, leśnikom z Suwalszczyzny, Krzysztofowi i Teresce Bartczakom. To od nich będąc dzieckiem otrzymałam pierwsze książki o psach, między innymi tak cenną pozycję jak "Psy-rasy i wychowanie" autorstwa Lubomira Smyczyńskiego.
Pierwsza suka rasy buldog francuski, SAMBA, pojawiła się w naszym domu we wrześniu 1996 roku. Choć zakupu dokonywałam z myślą o wystawach i hodowli, wybór okazał się mało udany z punktu widzenia hodowlanego. Z Sambą uczyłam się pokory na ringach wystawowych. Zakwalifikowanie suki do hodowli było moim pierwszym kynologicznym osiągnięciem i wielką radością. Wówczas nigdy bym nie przypuszczała, że tak szybko podejmę decyzję o jej wycofaniu. Z jedynego skojarzenia z Championem ZORBA Molosos pozostała w domu zupełnie przypadkiem jej córka, NASZA NATASZA z Nadarzyna. Dużą satysfakcję sprawiły mi trzy oceny doskonałe, w tym jedno CWC podczas zaledwie pięciu wystaw zdobyte przez moją suczkę. Natka posiada wiele cennych cech rasy, odziedziczonych po jej pięknym ojcu. Nie tracę nadziei, że uzyskam jeszcze po niej doskonałe potomstwo.
W 2001 roku podjęłam decyzję o zakupie kolejnej suczki KIKI Draczyn ze skojarzenia Int. Champ. PACYNKI Draczyn z Int. Champ. REGILIO De L'Amabilite. Kika w klasie młodzieży uzyskała tytuł Championa Młodzieży podczas pięciu wystaw, dwukrotnie wystawiana w klasie otwartej otrzymała dwa złote medale i CWC. Na uzyskanie kolejnego CWC mamy jeszcze kilka miesięcy czasu. Obowiązki macierzyńskie przerwały chwilowo karierę wystawową Kiki.
Irena Turczyńska |
Copyright © French Bulldog Kennel - Z Nadarzyna |